13 października 2014

"Szturm i Grom" Leigh Bardugo

TOM 2 TRYLOGII GRISZA 

„Ciemność nie umiera.

Uciekła za Morze Prawdziwe. Nękają ją duchy ludzi, których zabiła w Fałdzie Cienia. Ukrywa swoją tożsamość jedynej Przyzywaczki Słońca. Teraz Alina próbuje ułożyć sobie życie w obcym kraju u boku Mala. Jednak wkrótce będzie musiała się zmierzyć ze swoją przeszłością – i przeznaczeniem.

Darkling wyłonił się z Fałdy Cienia zbrojny w nową, potworną moc. Ma niebezpieczny plan, który może rozsadzić granice naturalnego świata. Z pomocą niesławnego korsarza Alina wraca do kraju, który porzuciła by walczyć z siłami zagrażającymi Ravce. Ale podczas gdy jej moc rośnie, ona sama wikła się coraz głębiej w grę zakazanej magii, w którą wciąga ją Darkling. I odsuwa się od Mala.

Alina będzie musiała dokonać wyboru między swoim krajem, własną mocą a miłością, która miała zawsze ją prowadzić. W przeciwnym razie podejmuje ryzyko, że w nadciągającej burzy straci wszystko.”


Alina i Mal uciekają za Morze Prawdziwe, by uwolnić się od Darklinga, jednocześnie pozostawiając za sobą ciemność i śmierć. Ukrywając swoją prawdziwą tożsamość, planują ucieczkę na nowoziemczańskie bezdroża, gdzie w końcu będą bezpieczni. Wróg jednak nie każe na siebie długo czekać – bohaterka ponownie staje oko w oko z niebezpieczeństwem i musi zdecydować, czy chce uciekać dalej, czy walczyć z przeciwnościami losu, a przede wszystkim stawić czoła groźbie zniszczenia Ravki. 

źródło
Po lekturze pierwszej części Trylogii Grisza, z niecierpliwością wyczekiwałam kontynuacji. Powieść Leigh Bardugo, amerykańskiej pisarki i entuzjastki kultury rosyjskiej, została okrzyknięta jedną z najlepszych powieści fantasy YA, zaś prawa do ekranizacji zakupiła wytwórnia Dreamworks. Muszę przyznać, że pozytywne opinie o tej historii wcale nie są przesadzone – Szturm i Grom, podobnie jak Cień i Kość czyta się z zapartym tchem, choć niestety nie oznacza to, że kontynuacja jest lepsza od tomu pierwszego.

Jak już wspomniałam przy okazji recenzji Cienia i Kości, autorka śmiało sięga do tradycji Imperium Rosyjskiego, łącząc ją z elementami fantastycznymi i magicznymi. Świat Aliny i Mala mami czytelnika niezwykłymi barwami i niepowtarzalnym klimatem. Sami bohaterowie także zostali wykreowani nadzwyczaj realistycznie, choć nie każdy z nich zasługuje na sympatię. Mam tu na myśli przede wszystkim Alinę, która w pierwszej części serii zyskała moje uznanie i byłabym nawet gotowa stwierdzić, że ją szczerze lubię. Niestety tutaj w pewnym momencie jej zachowanie zaczęło mi przeszkadzać. Także z Mala zaczęły „wychodzić” wady, których wcześniej czytelnik nie miał możliwości dostrzec. Obie te postaci wypadają wyjątkowo słabo na tle nowego bohatera, którego jest nam dane poznać w Szturmie. I chwała za tę postać – bez niego historia byłaby odrobię pusta i pozbawiona humoru. W książce nie zabrakło także akcji – pod tym względem Szturm i Grom góruje nad pierwszą częścią serii. Dzieje się dużo, jest zaskakująco i niewątpliwie nuda czytelnikowi nie grozi.

Szturm i Grom ma w sobie to „coś”, co sprawia, że od książki nie można się oderwać nawet na sekundę. Choć nie jest to powieść wybitna i jako kontynuacja nie przewyższa Cienia i Kości, to jednak nie ukrywam, że przygody Aliny i Mala czytałam z ciekawością, a momentami szczerze martwiłam się o ich losy. Niespodziewany obrót wydarzeń i równie zadziwiające zakończenie pozostawiło mnie z pewnym niedosytem i jestem przekonana, że po ostatni tom Trylogii Grisza sięgnę niezwłocznie po jego premierze. Dlatego też Szturm i Grom otrzymuje ode mnie ocenę 5/6. Serię szczerze polecam fanom młodzieżowych fantasy – niezapomniana, pełna niebezpieczeństw przygoda gwarantowana!

Za książkę dziękuję wydawnictwu Papierowy Księżyc.

Original: Siege and Storm (The Grisha #2)
Wydawca: Papierowy Księżyc
Data wydania: 21.05.2014
Ilość stron: 400

14 komentarzy:

  1. Okładki tej serii są wciągające, a skoro piszesz w recenzjach, że to jest naprawdę dobra to nie pozostaje mi nic innego, jak po nią sięgnąć. A skoro autorka zasięga do tradycji Imperium Rosyjskiego, to tym bardziej mi się podoba :)
    Zapraszam na konkurs u mnie:
    http://ujrzec-slowa.blogspot.com/2014/10/konkurs-wygraj-ksiazke-crux-rameza-naam.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako że czytałam pierwszą część i przednio się przy niej bawiłam, to nie pozostaje mi nic innego, jak sięgnąć po tom drugi. Mam nadzieję, że spodoba mi się on tak samo jak Tobie.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jedynka Ci się podobała, to możesz być spokojna - kontynuacja także przypadnie Ci do gustu :) Bo choć nie jest tak dobra, jak tom pierwszy, to jednak miło się czyta :)

      Usuń
  3. Polecę mojej młodszej kuzynce. Ona preferuje takie właśnie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mogę się doczekać ostatniego tomu! Na ostatnich stronach premiera jest zapowiedziana na jesień 2014, ale to chyba nie wyjdzie, a szkoda... ;_;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu, no u nas na pewno troszkę poczekamy :? Ale wtedy lektura będzie smakowała wybornie :D

      Usuń
  5. Jak dla mnie to jedna z lepszych serii :) Już zacieram łapki na ten tom :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej serii, ale jakoś mnie do niej nie ciągnie, gdyż obecnie wolę przebywać w bardziej obyczajowych klimatach. Niemniej jak kiedyś zamarzy mi się fantastyka, to pomyślę o niniejszej trylogii.

    OdpowiedzUsuń
  7. wow, Papierowy Księżyc nareszcie coś wydał. uwielbiam ich książki stąd wznowiona aktywność bardzo mnie cieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem wielką fanką fantasy, a ta młodzieżowa to już w ogóle maksymalnie skupia moją uwagę na treści, więc oczywiście mam w planach zapoznać się z tą trylogią. :) Nawet mam już pierwszy tom w domu, ale jakoś nie umiem się za niego zabrać. Trochę mnie odstrasza ta Rosja... Żywię... straszną niechęć do tego kraju, która nie została zminimalizowana nawet przez Akademię Wampirów - a wręcz przeciwnie, chciałoby się rzec. :) Tak czy inaczej, chyba poczekam aż w Polsce ukaże się ostatnia część, żeby mieć pewność, że będę mieć możliwość poznać finał. :)
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj Rosja nie występuje jako istniejący kraj, lecz w stworzonym przez autorkę uniwersum odnajduję pewne powiązania z rosyjską kulturą. Dlatego nie warto się uprzedzać - to kawał dobrego młodzieżowego fantasy, polecam :)

      Usuń
  9. Zazdroszczę, że już przeczytałaś drugi tom tej serii. Pierwsza część wywarła na mnie ogromne wrażenie i bardzo miło ją wspominam. Szkoda, ze ''Szturm i Grom'' jest trochę słabsza, ale widzę, że nie aż tak bardzo (uff). Mam nadzieję, że niedługo sama się przekonam jak ona wypada :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę przeczytać, bo Cień i Kość, bardzo mi się podobało i jestem ciekawa kontynuacji. Trochę szkoda, że Alina i Mal ttracą w twoich oczach. Lubiłam ich w pierwszym tomie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ich lubiłam, ale tu powoli zaczynają się zmieniać. Może dorastają... a może głupieją :P Sama musisz to ocenić :)

      Usuń

Za wszystkie komentarze serdecznie dziękuję! :)